NMR Streetball Mrągowo 2011
NMR Streetball Challenge 2011 – reportaż
Part 1 – Intro
Part 2 – Full Video
13 sierpnia w Mrągowie odbył się turniej NMR Streetball Challenge 2011 – jedna z najważniejszych imprez, na której mieliśmy się pojawić w tym roku. Stanęliśmy na wysokości zadania – PokazyStreetball.pl stawili się na mazurskim turnieju w pięcioosobowym składzie: Rafał „Lipek” Lipiński (który w naszych oczach został z biegu „Rookie of the year” i jednocześnie „MVP” dunkingu sezonu letniego), Marek Sikora (bardzo niski, ale jednocześnie bardzo atletyczny, stylowy dunker z dynamitem w nogach!), Piotrek Piwoński (freestyle’owy talent, który w pewnym sensie jest „stałym elementem” naszego występu – w okresie wakacyjnym był z nami wszędzie!), Kacper „Kacpa” Lachowicz (nie ukrywajmy, najlepszy i najprzystojniejszy – co starannie podkreśla na każdym turnieju ;) – basketowy konferansjer w tym kraju) oraz Emil „Slash” Olszewski (popularny dunker i wielokrotny reprezentant Polski na arenie światowej, który w Mrągowie wystąpił z nami w charakterze gościa).

Na miejscu zjawiliśmy się w środku sobotniej nocy, uprzednio zaliczając trasę godną scenariuszu filmowego – chcielibyśmy gorąco pozdrowić Pana Taksówkarza, który podwiózł nas do Mrągowa z Warszawy :). Gdy dotarliśmy do stolicy polskiej muzyki country zaliczyliśmy jeszcze szybką regenerację w pobliskiej bursie, by z rana pojawić się na boisku „Orlik” w Mrągowie. Pozytywny klimacik unosił się w powietrzu, zawodnicy spędzali czas na rozgrzewce, a organizatorzy i grupa wolontariuszy MSIS na dopinaniu szczegółów związanych ze startem imprezy. Oficjalne rozpoczęcie NMR Streetball Challenge nastąpiło po przemowie Kacpra Lachowicza, który jako główny prowadzący przedstawił w skrócie reguły gry – zarówno na boisku, jak i poza nim. „Przyszliśmy tu przede wszystkim po to, by dobrze się bawić” – tymi słowami rozpoczęto turniej!

Trzeba przyznać, że pogoda dopisała! Przez cały dzień słonko mocno grzało, jedynie pod sam wieczór dając deszczowej chmurze możliwość „występu” na turnieju. Ludzie na turnieju NMR byli bardzo pozytywnie nastawieni do wszystkiego, co działo się wokół – do zawodników, występów tanecznych czy koncertów hiphopowych SML Crew. Konkurs za trzy przyniósł nam miłą niespodziankę w postaci Aleksandry Wajler, która jako jedyna trafiła 4/5 trójek i bezproblemowo wygrała w konkurencji, w której wystąpili praktycznie sami mężczyźni :).

Gwoździem programu był nasz występ. Czy się udał? Mało powiedziane – najprawdopodobniej był to nasz najlepszy pokaz w tym roku! Marek, Rafał i Emil dosłownie niszczyli obręcz swoimi efektownymi wsadami, Piotrek czarował piłki swoimi ruchami (i przy okazji dziewczyny swym wzrokiem hehee :)), a Kacpa niczym perfekcyjny mówca komentował sytuacje dziejące się na środku boiska. Publiczność była bardzo zadowolona z naszego występu, ale jak to zwykle bywa w naszym kraju – troszkę wstydziła się okazywać zainteresowanie. Po zatrzymaniu muzyki, Kacpa kilkoma motywującymi zdaniami przekonał ludzi, żebyśmy „nie wstydzili się tego przeżywać razem z nami”! Cała sytuacja została ujęta w reportażu, który można obejrzeć na górze tej strony.

Jak zawsze w takiej sytuacji – trudno opisać słowami, to co działo się na boisku, dlatego zawsze przygotowujemy klipy z relacjami z występów. Tym razem zamiast tradycyjnego teledysku mamy cały reportaż, w którym została ujęta cała istota turnieju NMR Streetball Challenge 2011 w Mrągowie. Nas jest tam dużo :). W występie czynnie brała udział liczna publiczność (a w szczególności duuża ilość pięknych niewiast), a pod sam koniec na środku zjawiła się legenda polskiej siatkówki – Paweł Papke!
Główną atrakcją imprezy był występ PokazyStreetball.pl. Półgodzinne show najefektowniejszych wsadów oraz freestyle’u koszykarskiego zaprezentowali: Marek Sikora, Rafał Lipiński, Emil Olszewski i Piotr Piwoński. Dyrygentem przedstawienia był Kacper Lachowicz. Skoczność oraz energia występujących dosłownie poderwała publiczność do wspólnej zabawy. Wyżej wspomniana Aleksandra zagrała także pojedynek 1na1 z Piotrkiem i po krótkiej wymianie zagrań zwyciężyła! Dunkerzy świetnie się spisali – a w szczególności Marek Sikora, który m.in. przeskoczył nad trzema stojącymi osobami. Obszerną fotorelację Karoliny Gmurczyk, a także reportaż z występu można obejrzeć na oficjalnym profilu turnieju NMR Streetball Challenge na facebooku.
MVP Basketball Magazyn 09/2011 – wydanie specjalne „Retro”

Składamy gratulacje Rafałowi Lipińskiemu, który świetnie zaprezentował się w konkursie wsadów, ostatecznie go wygrywając :).
W konkursie wsadów udział wzięli: Tomek Małek, Mateusz Sienkiewicz, Adam Siewruk, Rafał Lipiński oraz Emil Olszewski. Najlepszym z nich wszystkich okazał się Rafał Lipiński, który wykonał m.in. wsad z obrotem 360 stopni po odbiciu od kantu tablicy oraz efektowną „pompeczkę”.
MVP Basketball Magazyn 09/2011 – wydanie specjalne „Retro”
Chcielibyśmy pogratulować i podziękować Bartkowi Koziatkowi z Pro Sports Management oraz całej grupie MSIS za świetnie zorganizowany turniej. Mamy nadzieję, że przyszłoroczna edycja (zapowiadana na lipiec) będzie jeszcze lepsza, w końcu o to w tym chodzi, byśmy wszyscy z roku na rok się rozwijali! Dziękujemy całemu miastu za ciepłe przyjęcie naszego występu :). Dziękujemy Karolinie Gmurczyk z Officina Kreativa za doprawdy piekielnie dobre zdjęcia, które są na tej stronie, a zostały zapożyczone z oficjalnego fotoreportażu. Dziękujemy także tradycyjnie już MVP Basketball Magazyn, 4Ball.pl, Hoodtown.pl za wsparcie i promocję naszych działań.
I – po raz ostatni :) – zachęcamy do obejrzenia reportażu, dostępny na samej górze strony! :)

Zobacz też:
Reportaż dostępny na ITV Mrągowo
Fanpage NMR Streetball Challenge 2011 na Facebooku
Fotoreportaż Karoliny Gmurczyk z OK! Officina Kreativa na Facebooku



Jeśli można spytać i wiedzieć, dlaczego nie było Biednego i Pepy? Druga sprawa. Z odbiorem koszykówki w Polsce jest marnie. Wstęp jest wolny, darmowy a ludzi przychodzi tak mało jakby zawitali do nich jacyś przeciętni streetballowcy i dunkerzy a nie najlepsi w kraju.Więcej jest niestety na meczu piłki nożnej B klasy. Do tego jak konferansjer nie rozrusza publiczności to nie ma co liczyć na jakiś entuzjastyczne reagowanie, aplauz. Zachowują się tak jakby trochę przyszli z nudów, z przymusu. Nie mówią tu tylko o tym powyższym pokazie. Z tego co zaobserwowałem tak jest zwykle. Wiadomo jedni okazują trochę mniej inni trochę bardziej ale szału w dalszym ciągu nie ma, szczególnie tak jak mówiłem z frekwencją.
Tak na marginesie. Fajnie by było jakbyście dodali filmiki z pozostałych kilku imprez, czekam na nie z niecierpliwością i jak dla mnie to jest już długo. Pozdrawiam
Wiem że dużo pytań ale jeszcze jedno. Co powiedział gość z publiczności gdy Kacpa odpowiedział mu ” Potrafisz tak zrobić?” a ten koleś ” Na konsoli” i zaczął się ten monolog Kacpy.
Chyba nie jesteście przyzwyczajeni do komentarzy bo nikt nie odpowiada. Nie sądzę też żebym przekroczył jakąś sferę prywatności czy nietaktu i tym samym nie zasłużył sobie na kilka słów.
Hymm myślę że to raczej inni mają zbyt wielkie wymagania. Przyjeżdżają gwiazdy ( nie ujmując ich osiągnięciom ) i myślą że wszyscy będą skakać z radości, piszesz że z koszykówką w Polsce jest słabo, to co jeśli chodzi o małe miasta. Kolesie może i naprawdę są jedni z lepszych w PL, ale nie są znani przez wszystkich którzy grają w kosza.
Ludzie wstydzą się swoich emocji, nawet jak w radiu wygrywają po kilkadzięsiąt tysięcy złoty to nie pokazują nadmiernego entuzjazmu.
Istnieje też taka opcja że może nie tłumią swoich emocji tylko po prostu podoba im się na takim raczej średnim poziomie, nie na takim jaki by oczekiwał po nich konferansjer czy może dunkerzy. Podsumowując okazują na tyle na ile rzeczywiście czują. Zresztą powiedzmy sobie szczerze ile razy można oglądać te same dunki z jednakowym podejściem do nich. Im częściej się widzi to samo tym mniej się reaguje aż w końcu się nudzi i nie ma się wcale ochoty na coś patrzeć. Mam wrażenie że repertuar wsadów ogranicza się do ok. 10. Mówię o tych między którymi jest spora różnica, bo nie liczę osobno „zwykłego” windmilla a windmila z odbiciem od deski albo po narzucie od kolegi. Wiem że to nie to samo, poziom trudności inny ale dla oglądającego to właściwie podobne dunki czy niemalże takie same. Tak na marginesie za dużo tych windmili we wszystkich nagraniach. Czasami mam wrażenie że pojawiają się co chwilę i z całego materiału to jakieś 50 % wszystkich wsadów. Za dużo rzeczy się powtarza. Nie zrozumcie mnie źle, cały czas mam do Was szacunek.
Chyba nikt z ekipy pokazystreetball tu nie zagląda, w każdym bądź razie rzadko.
Być może nikt mi nie odpowie ale zaryzykuje. Czy myśleliście może że spróbować swoich sił w Mam Talent? Czy może stwierdzacie z góry że Wasz występ nie został by właściwie zrozumiany, doceniony?. Może warto było by powalczyć o te 300 tys. Myślę że dla samej promocji też było by warto, ogląda to kilka milionów ludzi.Bo na razie jak sadze jesteście kojarzeni raczej przez małą liczbę ludzi. Np. ja dowiedziałem się o Was dopiero w styczniu tego roku a interesuje się koszykówką od dobrych kilku lat. Nie wiem może jestem wyjątkiem. Sądzę że nawet tacy basketowi laicy jacy są w Mam talent zareagowali by pozytywnie i puścili Was dalej.
Dobra już straciłem nadzieję na jakąkolwiek odpowiedź ze strony pokazystreetball. Chyba wchodzicie na swoją stronę? Nie widzę nic niestosownego w moich pytaniach więc nie wiem jaka jest przyczyna.
Pokaz super ale osiągneliście mistrzostwo gdyż udało sie Wam zachęcić 3-latka do Ćwiczeń przez 2 miesiące bez wiekszych łez to dopiero sztuka. DZIĘKUJĘ
3 latka do jaki konkretnie ćwiczeń? Bo chyba nie wyskoku ;p